MESJASZ JEST WŚRÓD WAS

Pamiętam pewną starą chasydzką opowieść o rabinie i opacie z monasteru, którzy często się razem przechadzali po lasach. Z radością oczekiwali na te niezwykłe spotkania. Każdy z nich znajdował w drugim rozumiejącego słuchacza i mogli porozma­wiać o problemach, którym musieli codziennie stawiać czoło w swej religijnej posłudze.

Pewnego dnia opat wyznał, że w monasterze panuje atmosfera konfliktu. Opowiedział o tym, jak małostkowi stali się mnisi i jak podle się wobec siebie zachowywali.

—    Właściwie — wyznał opat — jeśli nic się nie zmieni, to boję się, że nasza wspólnota rozpadnie się i nikt nie będzie chciał wstąpić do tego klasztoru.

—    To zaskakująca wiadomość — odparł rabin. — Szczegól­nie, że powszechnie mówi się, iż jeden z mnichów jest Mesjaszem.

Kiedy opat wrócił do monasteru, podzielił się tą niesłychaną wieścią z braćmi. W monasterze zawrzało. Wszyscy próbowali odgadnąć, kto z nich mógłby być owym świętym. Patrzyli na siebie uważnie. Każdy zastanawiał się, który z braci, towarzysz codziennej pracy, może być żyjącym wśród nich Chrystusem.

Powiadano, że w dniach, które potem nastały, zaprzestano wszelkich kłótni i skarg. Co więcej, życie duchowe mnichów szybko wzniosło się na niezwykle wysoki poziom. Wieści o mi­łości i cnotliwym życiu w monasterze rozprzestrzeniły się szeroko i daleko. Przewidywany przez opata schyłek nie nastąpił. Prze­ciwnie, wspólnota braci urosła w liczbę i zwiększyła duchową głębię. A wszystko to stało się dzięki nowinie: „Mesjasz jest wśród was!”